Elementarna ekonomika outsourcingu

W określonych granicach oddanie operacji w outsourcing przynosi korzyści ekonomiczne i strategiczne.

Ciąg dalszy jest tutaj

Redukcja kosztów zajmuje jedną z czołowych pozycji na liście motywów zawierania kontraktów outsourcingowych, a także na liście argumentów dostawców takich usług. Tymczasem fakty świadczą o tym, że korzystanie z usług kupowanych na ogół nie jest tańsze, a nierzadko bywa droższe, niż wykonywanie tych samych działań samodzielnie. W jakich zatem warunkach i jakiego rodzaju korzyści osiąga się z outsourcingu?

Bezpieczeństwo biznesu

Odpowiedź na powyższe pytanie jest złożona, więc rozpocznę od przypadku najprostszego, klasycznego. Najbardziej rozwiniętą dziedziną outsourcingu była do niedawna kooperacja przemysłowa w produkcji. Klasyczne założenie ekonomiczne kooperacji to nie redukcja kosztów całkowitych, lecz zamiana części kosztów stałych na koszty zmienne. Klasyczny efekt, jaki się przy tym uzyskuje, można przedstawić przy pomocy wykresu progu rentowności

Rys. 1

bepout

Przesunięcie progu rentowności w wyniku oddania w outsourcing części działań obciążających koszty stałe. Źródło: Opracowanie własne autora.

Na wykresie pozioma linia brązowa lub zielona oznacza poziom kosztów stałych ponoszonych w okresie rozliczeniowym (na ogół roczne), a biegnąca od niej linia ukośna przedstawia koszty zmienne produkcji w tym samym okresie. Brązowym kolorem oznaczono poziom tych kosztów przed outsourcingiem, a zielonym – w trakcie realizacji kontraktu outsourcingowego. Kolorowa strzałka w dolnej części rysunku pokazuje, że próg rentowności obniża się, czyli przesuwa się w lewo.

W czym tkwi korzyść ekonomiczna z zamiany części kosztów stałych na koszty zmienne? W przesunięciu progu rentowności w lewo. Oznacza to, że po oddaniu części produkcji w kooperację, dodatnią rentowność uzyskujemy przy niższym poziomie produkcji (sprzedanej), niż przed outsourcingiem. Zatem outsourcing zwiększa bezpieczeństwo biznesu, redukuje ryzyko związane z wahaniami popytu na nasze wyroby i usługi!

Praktyka potwierdza zarówno założenia, jak i – do pewnego stopnia – opisane rezultaty outsourcingu w przemyśle przetwórczym. Olbrzymia większość kontraktów kooperacyjnych tego sektora lokowana jest w państwach rozwiniętych, takich jak USA, Szwajcaria czy Niemcy, gdyż jakość, doświadczenie produkcyjne i niezawodność, a także sąsiedztwo i sprawna infrastruktura są dla zleceniodawców ważniejsze, niż koszty. Natomiast efekt obniżenia progu rentowności ujawnia się przeważnie pośrednio. Mianowicie w okresie recesji niektóre przedsiębiorstwa „odbierają kooperację”, tzn. przenoszą działalność zlecaną z powrotem do siebie. Taki manewr, dyktowany często szlachetnym zamiarem uchronienia cennych zasobów ludzkich przed skutkami zmniejszonych zamówień, kończy się katastrofą zarówno dla zleceniodawcy, jak i dziesiątek poddostawców. Outsourcing w przemyśle przetwórczym jest podróżą w jedną stronę, bez powrotu.

Nic za darmo

Na najważniejszych dla kooperacji przemysłowej rynkach lokalnych i sąsiedzkich dobrym zwyczajem jest kompleksowe podejście, zgodnie z którym zleceniodawca nie tylko oddaje w outsourcing część swojej działalności, ale także ludzie, którzy dotychczas wykonywali zlecane zadania otrzymują propozycję przejścia do pracy u zleceniobiorcy. Inne przypadki, takie jak oddawanie zadań do firmy wydzielonej albo do krajów dalekich, wiążą się z odejściem ludzi, z mniejszym lub większym kosztem społecznym. Od strony rachunkowej natomiast jest to tylko przesunięcie kosztów – co dawniej było robione przez pracowników, jest teraz kupowane od dostawcy outsourcingowego bądź po prostu na rynku. Lecz gdy analizujemy 2 najważniejsze kwestie, tzn. wpływ tej zmiany na produktywność i konkurencyjność przedsiębiorstwa, ocena efektów outsourcingu nie jest jednoznaczna.

Po pierwsze, wartość dodana pochodzi z pracy własnej, a nie kupowanej, więc masa wartości dodanej realizowanej przez przedsiębiorstwo spada, proporcjonalnie do wzrostu udziału kosztów zakupów w przychodach ogółem. Oznacza to, że spada produktywność przedsiębiorstwa jako całości. Z drugiej strony wartość dodana uzyskiwana jest coraz mniejszym kosztem pracy, więc produktywność pracy (wartość dodana/koszty pracy) rośnie.

Symulację wpływu outsourcingu na produktywność i konkurencyjność prowadzimy przy założeniu, że poziom sprzedaży zostaje utrzymany. Założenie to zostanie dalej przedyskutowane. Wynik symulacji przedstawia Rys. 2.

Rys. 2

wdout

Wpływ outsourcingu na produktywność i konkurencyjność przy założeniu stałego poziomu sprzedaży i zyskowności przedsiębiorstwa. Stopień outsourcingu na wykresie rośnie od prawej do lewej, wraz ze zmniejszaniem kosztów pracy. WD oznacza wartość dodaną. Źródło: Opracowanie własne autora.

Wykres na Rys. 2 pokazuje, że produktywność pracy (WD/koszty pracy) rośnie bardzo szybko wraz ze stopniem redukcji udziału kosztów pracy w kosztach ogółem. Jednak masa wartości dodanej maleje, a wraz z nią maleje „przebitka” na sprzedaży produktów (WD/sprzedaż), czyli ich konkurencyjność.

Omawiany efekt rodzi problemy w niektórych sektorach przemysłu. Najbardziej chyba widoczne jest to w przemyśle samochodowym, w którym producenci finalni osiągają bardzo niskie marże (zysk brutto na sprzedaży). Bronią się więc przed ich spadkiem do poziomu niebezpiecznego różnymi sposobami, z których najbardziej znany to zarządzanie kosztami dopuszczalnymi (planowanie kosztów docelowych ang. target costing). Przykład takiego podejścia pokazano w artykule Średnioterminowy plan menedżerksi – założenia

Koszty docelowe obliczono w nim biorąc za punkt wyjścia zysk docelowy.

Granice outsourcingu produkcji

Obniżanie wartości dodanej uzyskiwanej ze sprzedanych produktów ma swoją granicę – jeśli wskaźnik wartości dodanej (WD/sprzedaż) maleje poniżej 0,35, przedsiębiorstwo nie ma już sił na utrzymanie produktów na rynku, ani na obronę przed siłą przetargową dostawców i klientów. Zaznaczono to na rysunku strzałką, której grot skierowany jest w stronę rosnącej konkurencyjności.

Z drugiej jednak strony nie można robić wszystkiego samemu, ponieważ udział płac w wartości dodanej (Wynagrodzenia/WD) nie powinien przekraczać pewnego progu. Próg ten wynosi ok. 40% dla gospodarki jako całości, a także dla tradycyjnego pracochłonnego przemysłu przetwórczego, w warunkach normalnej koniunktury gospodarczej. Jest to proporcja zapewniająca długoterminową stabilność przedsiębiorstwa, przy której każdy z kontrahentów społecznych otrzymuje godziwą część wartości dodanej: właściciel swoją premię za ryzyko, pracownicy płacę, przedsiębiorstwo środki na rozwój, a państwo podatek na wydatki sfery publicznej. Zachwianie tej proporcji w opisanych warunkach kończy się upadkiem albo przejęciem przedsiębiorstwa z tego czy innego powodu. Natomiast w określonych warunkach proporcja ta może układać się inaczej. Na przykład w przemyśle kapitałochłonnym, jak petrochemia czy przechowalnictwo optymalny udział płac w wartości dodanej powinien być niższy, a w branżach wiedzochłonnych, jak konsulting, projektowanie czy ubezpieczenia – raczej wyższy. Ponadto w warunkach recesji bądź kryzysu objawiającego się spadkiem zamówień udział ten dochodzi nawet do 68-70%, gdyż wówczas większość wartości dodanej trzeba przeznaczać na płace.

Na Rys. 2 odcinkiem zaznaczono przedział optymalnego poziomu kosztów pracy przy zadanych wielkościach sprzedaży i zyskowności. Przedział ten wyznacza rozsądny margines swobody decyzji o outsourcingu.

Szansa w outsourcingu strategicznym

Powyżej stwierdzono, że w określonych warunkach wraz ze wzrostem udziału zakupów (w tym outsourcingu) w kosztach ogółem obniża się masa wartości dodanej realizowanej przez przedsiębiorstwo, co w skrajnych wypadkach może zagrozić istnieniu firmy. Jednakże tak dzieje się tylko wtedy, gdy inne wielkości charakteryzujące sytuację przedsiębiorstwa pozostają na niezmienionym poziomie. Stąd wniosek, że szans trzeba szukać nie tyle w samym outsourcingu ile w szerzej zakrojonych manewrach strategicznych, w których outsourcing jest tylko jednym z elementów przebudowy firmy i sposobu jej działania.

Na przykład z powyższej analizy wiemy, że optymalny dla długoterminowej stabilności firmy przedział udziału płac w wartości dodanej zależy od dziedziny przemysłu, przy czym w przemysłach kapitałochłonnych może być niski. Jednak kapitałochłonność wspomnianych przemysłów jest przejawem innej ich cechy, decydującej – skali produkcji. Po prostu przy wielkiej skali produkcji zapotrzebowanie na kapitał obrotowy jest duże. Jednak warunki stabilności społeczno-ekonomicznej przedsiębiorstwa zależą przede wszystkim od skali w wymiarze rzeczowym, nie finansowym (np. zwiększone ryzyko związane z zapotrzebowaniem na kapitał obrotowy jest kompensowanie niezwykle niskim poziomem zamrożenia aktywów itp.). Właśnie w skali produkcji w wymiarze rzeczowym tkwi jedna z szans outsourcingu strategicznego. Aby ją wykorzystać, należy uznać outsourcing za jeden z instrumentów przejścia przedsiębiorstwa z niższej do wyższej skali produkcji, na przykład z działania lokalnego do działania globalnego. Wówczas outsourcing musi wiązać się z redukcją działań rutynowych i rozwinięciem w to miejsce zadań w dziedzinie zarządzania wielkimi kontraktami. Nieodzowna jest przy tym restrukturyzacja zatrudnienia, w tym m. in. zatrudnienie wysoko kwalifikowanych i wysoko płatnych menedżerów i specjalistów biegłych w operacjach globalnych. W ten sposób można utrzymać, a nawet zwiększyć masę wartości dodanej przy jednoczesnym wzroście produktywności. To tylko jeden z przykładów. Temat ekonomiki outsourcingu strategicznego wart jest osobnego potraktowania.

Artykuł opublikowany po raz pierwszy 1 kwietnia 2006 r.

Jak nie wpaść w pułapkę outsourcingu?

Outsourcing jest przedsięwzięciem ryzykownym, chociaż pod wieloma względami atrakcyjnym. W jaki sposób uchronić się od błędu w koncepcji biznesowej outsourcingu?

Wypowiedzi uczestników pierwszego i drugiego spotkania z serii „Konteksty outsourcingu” zainspirowały opisaną poniżej propozycję.

Andrzej Góralczyk

Outsourcing to przekazanie firmie zewnętrznej aktywów materialnych i niematerialnych, z zamiarem czerpania większych pożytków z nowej kompozycji aktywów, traktowanych jako źródła wartości. Zatem należałoby go traktować jak inwestycję. Jednakże w przedsięwzięciu tym szczególną wagę ma przepływ aktywów niematerialnych oraz pożytków z nich czerpanych i dlatego do oceny ekonomicznej outsourcingu nie nadaje się zwykły rachunek zwrotu z inwestycji. Należy zastosować podejście ogólniejsze.

Ocena wartości outsourcingu – pierwsze przybliżenie

O szczególnej roli aspektów niematerialnych outsourcingu świadczą m. in. motywacje, jakie stoją za nim w praktyce. Usługobiorcy podkreślają na przykład możliwość koncentracji na biznesie rdzeniowym (ang. core business), wysoką i wyrównaną jakość wyrobów i usług od wyspecjalizowanego dostawcy, uwolnienie od konieczności ciągłego nadążania za postępem technicznym itp. Takie motywy trudno przełożyć bezpośrednio na wielkości ekonomiczne, więc proponuję, aby zamiar outsourcingu oceniać najpierw w kategoriach jakościowych, a dopiero w następnym etapie „podkładać liczby”.

W pierwszym przybliżeniu jakościowej oceny outsourcingu posłużę się ideą, która leży u podstaw Analizy Wartości. Idea jest prosta – przedmiot oceny należy rozłożyć na części i oceniać „wartość” każdej z tych części z osobna. Zatem:

Wartość czerpana z aktywów ogółem = Wartość czerpana z aktywów wewnętrznych + Wartość czerpana z aktywów zewnętrznych.

Aby nie wdawać się w zawiłe dyskusje, czym są aktywa obu rodzajów, umówmy się że aktywa zewnętrzne to takie, które są kontrolowane na mocy zwykłych uprawnień kupującego.

Rozbicie źródeł wartości na 2 składniki można przełożyć na wytyczną:

Korzystaj z zasobów kupowanych, jeśli potrafisz wyciągnąć z nich lepszy biznes niż w przypadku, gdyby te zasoby były Twoje.

Analogicznie:

Oddaj określone zasoby w outsourcing, jeśli oceniasz, że potrafisz wyciągnąć z nich wówczas lepszy biznes, niż obecnie.

Diabeł tkwi jednak w szczegółach, a w tym wypadku w słowie „potrafisz”. Wyciąganie biznesu z zasobów własnych wymaga innych kompetencji, niż wyciąganie biznesu z tych samych zasobów ale zewnętrznych. Kompetencji menedżerskich, czasem także bardzo specjalistycznych.

Po drugie, podział na zewnętrzne i wewnętrzne aktywa nie uwzględnia wzajemnego wpływu jednych i drugich. Tymczasem w praktyce często właśnie ten wpływ wzajemny decyduje o sensowności albo bezsensowności pomysłu na outsourcing. Na przykład, oddanie w outsourcing księgowości wymaga od ludzi w firmie innego rodzaju dyscypliny, niż dotychczas, a także zmiany sposobu postępowania z dowodami księgowymi, które na czas muszą trafić do agencji księgowej. Czasem tego rodzaju zmiana umacnia firmę, uczy planowania, przewidywania i działania w porę, a czasem stanowi dodatkowe obciążenie i powoduje dodatkowe koszty. Niedawno na przykład głośne były przypadki niepowodzenia offshoringu produkcji, polegające na tym, że w planach nie przewidziano kosztów i kompetencji niezbędnych dla zapewnienia właściwej jakości i terminowości dostaw.

W naszym „rachunku wartości” outsourcingu omawianą interakcję będziemy nazywać „efekty pośrednie”.

Wartość zmiany organizacyjnej

Jak ocenić wartość biznesową dowolnej zmiany organizacyjnej, nie tylko outsourcingu? W artykule Elementarna ekonomika outsourcingu pokazałem, że nie wystarczy proste wyliczenie i porównanie plusów i minusów, że potrzebne jest bardziej finezyjne podejście, aby określić pole możliwego do zaakceptowania kompromisu pomiędzy nimi. Wieloletnie doświadczenie każe mi ufać tylko jednemu ujęciu pożądanych zależności przyczynowo-skutkowych w zmianie organizacyjnej, którego oryginalnym autorem jest Adam Smith:

Inny podział pracy/inne zarządzanie -> inny sposób działania -> więcej wartości dla klienta -> lepszy biznes.

Najczęściej tę sekwencję czyta się od końca do początku – „Aby zrobić lepszy biznes musimy mieć więcej wartości dla klienta; aby mieć więcej wartości dla klienta musimy zmienić sposób działania i w tym celu musimy wprowadzić zmiany w dziedzinie organizacji i zarządzania”.

Zastosujmy omawiany schemat do outsourcingu, np. w dziedzinie transportu firmowego.

Inny podział pracy /inne zarządzanie Inny sposób działania Więcej wartości dla klienta Lepszy biznes
Uwagi o dotychczasowej organizacji transportu Dział transportu:
zakupy, sprzedaż złomowanie, paliwo, rejestracja, ubezpieczenia, kierowcy, serwis, dyspozytorzy.
Oddać dostawcy zarządzania flotą.
Utworzyć stanowisko koordynatora.
Dział koordynatora: planowanie, audyt, uzgodnienia bieżące.
System i standardy realizacji zleceń.
Gwarancja taboru zastępczego w razie awarii itp.
Wspólna z dostawcą optymalizacja logistyki?
Szybsze potwierdzanie zleceń.
Lepsza terminowość.
Mniej błędów.
Wyrównana standardowa jakość.
Czasem szybsze dostawy.
Więcej klientów dochodowych.
Mniej kosztów reklamacji.
Podwyżka frachtu?
Mniej klientów niedochodowych?
Większa sprzedaż?
Szybszy obrót aktywami?

Powyżej napisałem, że zależności przyczynowo-skutkowe wyrażone omawianą sekwencją są „pożądane”, co oznacza, że nie zachodzą samoczynnie, lecz potrzebny jest wysiłek, aby zaszły. W szczególności:

  • nie ma sensu zmiana organizacyjna, która nie prowadzi do nowych/lepszych wartości dla klienta, gdyż ewentualny pozytywny efekt ekonomiczny byłby wówczas nietrwały;
  • nie wystarczy wytworzyć więcej wartości dla klienta, trzeba jeszcze umieć zrobić na nich biznes; brak tej umiejętności jest często spotykanym mankamentem zarządzania organizacjami w Polsce.

Rachunek opłacalności outsourcingu

Nietrudno zauważyć, że „lepszy biznes” pojawiający się na wyjściu powyżej opisanej sekwencji można dość łatwo wyrazić w pieniądzu. Jednakże ujmuje ona tylko pozytywną stronę zmian, pomija koszty i inne elementy obciążające wynik. Pełna ocena wymaga uwzględnienia owych obciążeń, a możemy to zrobić na 2 sposoby:

  • Jeśli zmiana organizacyjna nie zmierza do radykalnego (wielokrotnego) wzrostu sprzedaży, wygodniej jest zastosować zwykły rachunek zysków i strat i wówczas:
    Korzyść ze zmiany = przyrost sprzedaży - saldo zmiany kosztów - saldo zmian kosztów ryzyka
  • Jeśli zmiana organizacyjna ma prowadzić do szybkiego rozwoju biznesu, właściwsze jest zastosowanie formuły mnożnikowej, biorąc do rachunku ustalony moment w przyszłości:
                        Korzyści w przyszłości
    Korzyść ze zmiany = ----------------------,
                           Korzyści obecne

przy czym Korzyści = Sprzedaż - koszty - koszty ryzyka.

W obu przypadkach wydzielona została osobna pozycja kosztów ryzyka, ponieważ ryzyko szczególnie silnie zależy od układu powiązań organizacji z otoczeniem.

Strategiczny problem efektywności ekonomicznej

W artykule Elementarna ekonomika outsourcingu zwróciłem uwagę na niebezpieczeństwo obniżenia produktywności organizacji jako całości na skutek outsourcingu, który przecież „wyprowadza” z niej część wartości dodanej do dostawcy outsourcingowego. Niebezpieczeństwo to jest niewielkie, jeśli organizacja oddaje w outsourcing tylko niewielki procent swych aktywów. Natomiast można pozwolić sobie na bardzo duży zakres outsourcingu w przypadku, gdy:

  • dzięki temu albo przynajmniej w związku z tym następuje bardzo głęboka zmiana strategiczna, w wyniku której wielokrotnie wzrasta wielkość sprzedaży; na przykład gdy jest to przejście organizacji z działania lokalnego na działanie globalne albo przejście z rynku niskiego na rynek dużo wyższy (produkty bardziej luksusowe i znacznie droższe),
  • organizacja podejmuje długofalowy program redukcji kosztów operacyjnych, dla uchronienia się od zbyt silnego obniżenia marży brutto (np. program usprawnień i oszczędności w rodzaju target costing),
  • outsourcingowi jednych aktywów towarzyszy nabycie innych aktywów i dzięki temu nie pogarsza się zdolność kredytowa organizacji.

Pierwszy przypadek to przejście na wyższy poziom konkurencyjności. Pojęcie poziomu konkurencyjności wprowadziłem w książce „Zdolność konkurencyjna przedsiębiorstwa” (Infor, Warszawa 1999). O trzecim przypadku można powiedzieć dodatkowo, że poziom aktywów nie powinien wzrastać nadmiernie, aby nie pogorszyła się z kolei produktywność kapitału.

Zapewne w toku kolejnych dyskusji w Salonie Business Dialog zostaną wypracowane dalsze [rekomendacje].

Rentowność outsourcingu

Wyjściowa formuła niech będzie analogiczna do klasycznej formuły rentowności kapitału:

out01

Model Analizy Wartości zakłada, że źródło wartości (w tym wypadku aktywa) da się zdekomponować w taki sposób, że możliwa będzie ocena ekonomiczna poszczególnych części jako części niezależnych. Zatem całkowity pożytek z kompozycji aktywów wewnętrznych i aktywów zewnętrznych w tym pierwszym przybliżeniu można zapisać:

out02

Zatem:

out03

Model w pierwszym przybliżeniu – typowy dla Analizy Wartości – zakłada, że da się wydzielić Return (wynik na wyjściu) pochodzący od aktywów wewnętrznych i Return pochodzący od aktywów zewnętrznych (że aktywa te pracują niezależnie):

out04

out05

W tym modelu zatem

out06

W pierwszym przybliżeniu oceniając sensowność outsourcingu wystarczy porównać „efektywność ekonomiczną” wykorzystania aktywów wewnętrznych z „efektywnością ekonomiczną” wykorzystania aktywów zewnętrznych. Pytanie zatem brzmi: czy wskaźnik efektywności

out07

jest większy odout08

czy nie. Jeśli jest większy, to znaczy że sensowne jest zwiększanie udziału aktywów zewnętrznych w aktywach ogółem tak, aby zwiększyć wskaźnik

out09

Wydaje się, że przy dobrze prowadzonej księgowości i jasnym sprecyzowaniu podziału aktywów na zewnętrzne i wewnętrzne podstawienie konkretnych liczb do powyższej formuły nie powinno nastręczać trudności.

Drugie przybliżenie. Założenie o niezależności pożytków z obu źródeł: zewnętrznego i wewnętrznego jest nie do utrzymania w świetle praktyki. Dlatego w kolejnym kroku trzeba uwzględnić „efekty pośrednie”, czyli wzajemny wpływ obu źródeł:

out10

„Efekty pośrednie” zapisałem bardzo ogólnie, z użyciem symbolu funkcji oraz symbolu „interakcji” gdyż w każdym konkretnym przypadku ten ostatni człon formuły będzie wyglądał inaczej. W praktyce nawet nie trzeba kłopotać się formalnym ujęciem owej interakcji, gdyż potrzebna jest w istocie tylko odpowiedź na pytanie:

Co musimy zmienić w zarządzaniu naszymi aktywami wewnętrznymi, jeśli te a te aktywa oddamy w outsourcing?

Weźmy nasz przykład outsourcingu transportu. W tabelce widać, że zamiast działu transportu należy utworzyć dział koordynatora. Z innym zakresem zadań, z innymi narzędziami (system i standardy realizacji zleceń itd.), inaczej współdziałający z otoczeniem (wspólna z dostawcą optymalizacja logistyki),… Trzeba zrobić inwentarz tego wszystkiego, a następnie ocenić ile to będzie kosztowało. Po stronie potencjalnych plusów natomiast mamy planowanie, audyt i standardy, które być może przyczynią się do usprawnienia pracy całej organizacji, nie tylko funkcji transportu. Ile to może dać dodatkowych dochodów albo oszczędności? Ocena niełatwa, ale na pewno możliwa.

Artykuł opublikowany po raz pierwszy 13 maja 2006 r.

Analiza przepływu produkcji i technologia grupowa

Technologia grupowa przeżywa drugą młodość, jako metoda osiągania płynności procesu w produkcji wsadowej. Analiza przepływu materiału jest fragmentem metodologii projektowania systemu produkcyjnego dla technologii grupowej.

Już w połowie lat 1920-tych dowiedziono, że płynność procesu można osiągnąć także w produkcji wsadowej, jeśli materiały i części, maszyny, narzędzia i zespoły operatorów pogrupujemy według różnych miar podobieństwa. Po latach zapomnienia technologia ta znowu wraca do fabryk, gdyż może być wspierana nowoczesnymi rozwiązaniami, takimi jak MRP, JiT, czy metody szybkiego przezbrojenia (SMED). Efektem przestawienia produkcji na technologię grupową jest znaczna redukcja czasu przerobu i czasów ustawiania, za cenę niewielkiego na ogół obniżenia wskaźnika wykorzystania maszyn.

Analiza przepływu materiału, stanowiąca jedną z podstaw grupowania części, dokonywana jest na kilku poziomach – od poziomu łańcucha dostaw aż do poziomu marszruty w pojedynczym gnieździe produkcyjnym (bądź linii produkcyjnej). Omawiana tu karta analizy przepływu produkcji jest wykorzystywana na poziomie wydziału produkcyjnego i daje informacje przydatne na niższych poziomach (grupa maszyn i grupa narzędzi).

Nazwa techniki:

Analiza przepływu produkcji

Opis postępowania

  1. Przeprowadzić inwentaryzację wszystkich operacji obróbki części wchodzących w skład komponentu produkowanego w danym warsztacie.
  2. Sporządzić kompletną listę obrabianych części, sprawdzić czy kodowanie ich numeracji uwzględnia wszystkie rozważane parametry podobieństwa (np. technologia podstawowa, rozmiary itp.)
  3. Sporządzić karty marszruty dla każdej części uwzględniające wszystkie operacje obróbki. UWAGA: Formularz karty marszruty znajduje się tutaj.
  4. Sporządzić arkusz analizy przepływu produkcji (patrz rysunek poniżej) i wypełnić go korzystając z danych zamieszczonych w kartach marszruty.
  5. Zastosować właściwe dla danego zagadnienia techniki analizy podobieństwa marszrut i na podstawie wyników tej analizy oraz innych przesłanek optymalizować grupowanie.

Ilustracja

Karta analizy przepływu produkcji. Dla czytelności pominięto nazwy operacji i nazwy części.

Karta analizy przepływu produkcji. Dla czytelności pominięto nazwy operacji i nazwy części.

UWAGI

  1. Karty marszrut powinny także zawierać informację o maszynach użytych do obróbki danej części, ale te informacje powinna dodatkowo uzupełniać tzw. klasyfikacja SIGCE, identyfikująca maszyny kluczowe, wieloczynnościowe, zamienne itd.
  2. Typową metodą analizy podobieństwa jest tzw. analiza dendrytowa (analiza klasterowa, najbardziej znana technika to metoda Warda).
  3. Analiza przepływu produkcji nie jest techniką samodzielną. Oprócz niej należy zastosować wiele innych technik, np. macierz część-maszyna, wspomnianą klasyfikację SIGCE, analizę modułów, jeśli komponent ma kilka poziomów złożenia itp.

Karta analizy przepływu produkcji

Formularz do analizy przepływu produkcji, przy pomocy którego zbiera się dane i analizuje marszruty poszczególnych części. Narzędzie popularne w projektowaniu logistyki dla technologii grupowej.

Ilustracja

flow01

Karta analizy przepływu produkcji

Patrz także:

Analiza przepływu produkcji i technologia grupowa.


Metodologia Praktycznej Inżynierii Przemysłowej

Standard przemysłowy ulepszania metody pracy, znany też jako badanie pracy.

Podstawowa metodologia ulepszania metody pracy przedstawiona została na poniższym schemacie.

Ilustracja

ie_01ie_02

Schemat tzw. sześciu kroków ulepszania metody

Jest to standard przemysłowy, co oznacza, że należy wypełnić wszystkich sześć kroków, nie pomijając żadnego.

To zresztą stanowi trudność, gdyż w naszej kulturze mamy zwyczaj przystępować od razu do planowania rozwiązania…

Omawiany schemat jest bardziej szczegółowym ujęciem podstawowej procedury KAIZEN.

Dodatkowe wyjaśnienia

W

W pierwszym kroku musimy wybrać obszar ulepszeń czyli ograniczyć pole naszego działania. Nie możemy przecież zajmować się wszystkimi zagadnieniami.

O

W drugim kroku zbieramy dane „jak leci”, starając się możliwie szczegółowo opisać prace (procesy) wybrane do ulepszenia. Najlepiej w tym celu zastosować formularze obserwacji oraz wykresy opracowane samodzielnie, bądź też niektóre formularze standardowe, które służą do analiz prowadzonych w następnym kroku. Najczęściej stosuje się kartę przebiegu procesu i schematy blokowe opracowane na podstawie danych w niej zebranych, formularz obserwacji migawkowej, kartę działań wielopodmiotowych. Im prostsze narzędzia, tym bardziej czytelny obraz procesu i tym łatwiej dojść do sedna problemu.

P i S

Dwa następne kroki to analiza i projektowanie. W tym miejscu powyższy schemat jest trochę przesadny, gdy mówi o tym, że trzeba poruszać się „stale w górę, nigdy w dół”. W praktyce bowiem prawie nigdy za pierwszym razem nie znajdziemy właściwego rozwiązania, a nawet zdarza się często, że i analiza nie jest zupełnie trafna. Najczęściej więc kroki „P” i „S” powtarzamy cyklicznie kilka razy, aż uzyskamy zadowalające rezultaty. Zarówno analiza („P”) jak i projekt („S”) muszą odpowiadać na wszystkich sześć pytań zawartych w formule „5W1H”, ponieważ w przeciwnym razie analiza na ogół będzie nietrafna, a projekt niewykonalny lub nieskuteczny.

W jaki sposób znajdujemy rozwiązania? Stosując systematycznie formułę „ECRS”. W praktyce na odpowiednich formularzach prowadzimy analizę odpowiadając na wszystkie pytania „5W1H”, a następnie kilka razy próbujemy zastosować jedną lub kilka metod z formuły „ECRS” i powstające w ten sposób projekty ponownie nanosimy na takie same formularze, dokonujemy oceny zaprojektowanych zmian itd.

Występujące najczęściej w praktyce powiązanie między obiema formułami wyjaśnia dolna część powyższego schematu.

K

Gdy w praktyce okaże się, że próbna realizacja naszego projektu zdała egzamin, musimy ustanowić nową procedurę pracy i pilnować, aby stare nawyki nie spowodowały „kroku do tyłu”. Najlepiej od czasu do czasu dokonywać przeglądu i sprawdzać, czy nowa procedura rzeczywiście jest stosowana.

Redukcja strat operacyjnych – lista kontrolna

Lista jest eklektyczna, ale praktyczna. Powstała w przemyśle na bazie doświadczeń w stosowaniu rozmaitych podejść do redukcji strat. Wiele jej zaleceń stosuje się także w sektorze usług.

Ilustracja

Lista kontrolna redukcji strat operacyjnych

Lista kontrolna redukcji strat operacyjnych

Analiza ABC i zasada Pareto

Analiza ABC należy do najprostszych metod wyznaczania priorytetów dla programów usprawnień i ulepszeń.

W analizie ABC wykorzystuje się tzw. prawo Pareto (zasada Pareto, prawo 80/20, prawo 80-20, ang. Pareto Principle, Pareto Rule, The Law of Vital Few and Trivial Many – Prawo żywotnej mniejszości i błahej większości), mówiące że w wielu sytuacjach konkretnych 80% konsekwencji wypływa z 20% przyczyn. Wyrażenie „w wielu sytuacjach konkretnych” oznacza, że jest to prawo empiryczne. Zachodzi ono m. in. w wielu sytuacjach istotnych z punktu widzenia zarządzania, np.:

  • podjęcie na naradzie ok. 80% decyzji zajmuje 20% czasu narady,
  • ok. 80% defektów wynika z 20% przyczyn,
  • ok. 80% sprzedaży realizowanych jest przez 20% sprzedawców,
  • ok. 20% gospodarstw domowych w danym kraju posiada 80% majątku (przypadek opisany przez Vilfredo Pareto, stąd właśnie nazwa omawianej zasady),
  • ok. 20% klientów przynosi 80% przychodów ze sprzedaży,
  • w ok. 20% (grup) pozycji magazynowych zamrożonych jest 80% wartości zapasów…

Z powyższego wynika ogólna zasada, zgodnie z którą osiąganie określonych efektów będzie najbardziej ekonomiczne wtedy, gdy zajmiemy się tylko przyczynami powodującymi największy efekt, nie tracąc czasu, pieniędzy i wysiłku na błahostki.

Nazwa techniki:

Analiza ABC, analiza Pareto, metoda Pareto, metoda 80/20, metoda 20/80 (nieprawidłowa nazwa występująca w Polsce).

Opis postępowania

’1. Na podstawie zebranych danych sporządzić wykres Pareto
’2a. W przypadku dużej liczby kategorii i dużej liczby danych poprowadzić 2 poziome linie od prawej osi wykresu: jedną na wysokości 80%, drugą na wysokości 95%. Oznaczyć na wykresie 3 obszary (patrz Rys 1):

  • Obszar A – wszystkie kategorie, dla których wykres kumulowany mieści się pod linią 80%,
  • Obszar B – przylegający do obszaru A, a kończący się na kategorii leżącej bezpośrednio pod linią 95%,
  • Obszar C – obejmujący pozostałe kategorie.

’2b. W przypadku niewielkiej liczby kategorii i niewielkiej liczby danych (tak jest w wielu przypadkach w praktyce produkcyjnej) wystarczy ograniczyć analizę do obszaru A (patrz Rys. 2).

’3. Wyznaczyć cele programu poprawy, uwzględniając priorytety ujawnione w toku opisanej analizy. Oszacować możliwe do osiągnięcia rezultaty.

Na przykład wykres na Rys. 2 dotyczy reklamacji składanych przez nabywców wentylatora stołowego. Jeśli uznamy, że możliwe jest całkowite wyeliminowanie błędu polegającego na obróceniu tylnej części obudowy (typowe zagadnienie dla rozwiązania poka-yoke) oraz całkowite wyeliminowanie hałaśliwości (dokładniejszy montaż osłony wiatraka) to możemy się spodziewać, że liczba reklamacji obniży się o ok. 80%.

Rys. 1

Analiza ABC

Analiza ABC

Pokazana na rysunku analiza dotyczy tych samych danych, na podstawie których sporządzono wykres przedstawiony na Rys. 3 w artykule Rozkłady potęgowe i diagram Pareto.

Rys. 2

Analiza ABC w prostym przypadku.

Analiza ABC w prostym przypadku.

Powyższy wykres sporządzono na podstawie danych zamieszczonych w tabeli w artykule Rozkłady potęgowe i diagram Pareto.

UWAGI

  1. Sporządzając diagram Pareto należy stosować się do uwag zamieszczonych w artykule Rozkłady potęgowe i diagram Pareto.
  2. W praktyce często stosuje się analizę ABC razem z burzą mózgów i wykresem Ishikawy, w obu możliwych kolejnościach.

Zastosowania:

Wyznaczanie priorytetów.

Wykres Ishikawy w kilku odmianach.

Nazwa techniki:

Wykres Ishikawy

Inne nazwy:

Wykres przyczyn i skutków, wykres rybiej ości, rybia ość, ang. Ishikawa diagram, cause and effect diagram, fishbone, fishbone diagram

Opis postępowania

a) Jasno zdefiniuj problem, symptom albo skutek, którego przyczyny chcesz zbadać

b) Na arkuszu papieru blisko prawej krawędzi pośrodku wysokości napisz słowo oznaczające w/w problem i zamknij je w ramkę. Od lewej krawędzi arkusza poprowadź poziomą strzałkę do tej ramki (patrz rysunki poniżej)

c) Zależnie od specyfiki zadania i warunków postępuj według jednej z poniższych odmian postępowania

Odmiana 1 – Wykres Ishikawy ze wstępną klasyfikacją przyczyn

Opis postępowania

1) Zbierz niewielką grupę pracowników i wyjaśnij im, że zadaniem grupy będzie znalezienie przyczyn tego a tego problemu

2) Zaproponuj wstępną klasyfikację przyczyn

3) Zastosuj techniki Pięć razy Dlaczego oraz Burza mózgów, aby grupa określiła typowe przyczyny (ang. common causes) albo główne przyczyny (ang. root causes) problemu. Kolejne odpowiedzi na to pytanie oznacz kolejnymi strzałkami (na rysunku poniżej są to strzałki coraz cieńsze) i opisz.

Ilustracja

Rys. 1. Wykres Ishikawy ze wstępną klasyfikacją przyczyn.

Rys. 1. Wykres Ishikawy ze wstępną klasyfikacją przyczyn.

Odmiana 2 – Wykres Ishikawy bez wstępnej klasyfikacji przyczyn

Opis postępowania

1) Zbierz niewielką grupę pracowników i wyjaśnij im, że zadaniem grupy będzie znalezienie przyczyn tego a tego problemu

2) Przeprowadź z grupą sesję burzy mózgów, aby grupa „wygenerowała” jak największą liczbę możliwych przyczyn problemu

3) Wspólnie z grupą dokonaj klasyfikacji przyczyn w taki sposób, aby kolejne odpowiedzi na pytanie „Dlaczego?” można było uporządkować według 2-6 głównych przyczyn (patrz rysunek poniżej z przykładem).

Ilustracja

Rys. 2. Wykres Ishikawy bez wstępnej klasyfikacji przyczyn - przykład.

Rys. 2. Wykres Ishikawy bez wstępnej klasyfikacji przyczyn - przykład.

UWAGI

  1. Na rysunku 1. Pokazano najczęściej stosowaną wstępną klasyfikację przyczyn, tzw. 4M (od angielskiego Man, Machine, Material, Method albo Management). Zależnie od dziedziny, w której występuje problem stosuje się czasem inne wstępne kalsyfikacje, np.
    • tzw. 4P – People, Places, Policies, Procedures, czyli ludzie, miejsca, polityka (np. polityka jakości), procedury
    • tzw. 3S – Skills, Systems, Suppliers, czyli umiejętności, systemy, dostawcy
  2. Niektórzy praktycy twierdzą, że przy pomocy techniki w odmianie 1 nie szukają tzw. zwykłych przyczyn, lecz tzw. specjalnych przyczyn (ang. special causes) problemów. Z powodów metodologicznych nie wydaje się to prawdopodobne, natomiast autorowi znana jest firma polska, w której do tego celu zastosowano z sukcesem drugą odmianę wykresu Ishikawy.
  3. W toku stosowania drugiej odmiany techniki może się zdarzyć, ze grupa wygeneruje bardzo dużą liczbę przyczyn. Wówczas dla ułatwienia ich klasyfikacji standardowo stosuje się diagram powinowactwa (ang. affinity diagram)

Zastosowania:

Zadanie: Analiza przyczyn problemów, w przypadku, gdy problem pojawia się często.

Zadanie: Analiza przyczyn odchyleń w procesie, w przypadku, gdy odchylenie danego rodzaju pojawia się często.

(to samo zadanie, lecz sformułowane w języku potocznym oraz w terminach TQC)

Diagram afiniczny

Diagram afiniczny znajduje zastosowanie najczęściej w trzech sytuacjach: gdy mamy do uporządkowania wielką liczbę zagadnień, gdy trafiamy na problem słabo rozpoznany, niejasny bądź kontrowersyjny oraz gdy potrzebne jest kreatywne myślenie.

Nazwy techniki:

Diagram afiniczny, Diagram powinowactwa, tablica afiniczna, metoda JK (od nazwiska twórcy – japońskiego antropologa Jiro Kawakita), ang. affinity diagram.

Opis postępowania

  1. Burza Mózgów – jej celem jest wygenerowanie jak największej ilości pomysłów,
  2. Każdy pomysł należy zapisać osobnej kartce; wygodnie jest użyć dużych karteczek post-it. Następnie wyeksponować je wszystkie, np. umieszczając na tablicy,
  3. Zadaniem uczestników sesji jest pogrupowanie kartek w grupy zagadnień powiązanych,
  4. Sporządzenie kartek z nagłówkami; nagłówek to tytuł grupy powiązanych zagadnień; jako nagłówka można użyć kartki już istniejącej, bądź sporządzić nową kartkę;
  5. Wykończenie diagramu – umieszczenie grup tematycznych pod kartkami z nagłówkami; jeśli uczestnicy zauważą jakieś powiązania pomiędzy dwiema grupami, to niech umieszczą je po sąsiedzku, a nad ich nagłówkami umieszczą „nad-nagłówek”.

Ilustracje

Nadnagłówek
Nagłówek
Nagłówek
Etykieta
Etykieta
Etykieta
Etykieta
Nadnagłówek
Nagłówek
Nagłówek
Etykieta
Etykieta
Etykieta
Etykieta

Układ graficzny diagramu afinicznego

Sprządzanie diagramu powinowactwa. Fot. nashih, CC Attribution, Noncommercial, No Derivatives License.

Sprządzanie diagramu powinowactwa. Fot. nashih, CC Attribution, Noncommercial, No Derivatives License.

Gotowy diagram powinowactwa. Fot. Sean Munson, CC Attribution, Noncommercial, No Derivatives License.

Gotowy diagram powinowactwa. Fot. Sean Munson, CC Attribution, Noncommercial, No Derivatives License.

UWAGI

  1. Jeśli pomysłów jest mniej, niż 15, nie ma potrzeby stosowania diagramu afinicznego do ich porządkowania.
  2. Technika ma zastosowanie do porządkowania dużych zbiorów zagadnień, zwłaszcza w sytuacjach, gdy problematyka jest niejasna bądź zagmatwana, a także wtedy, gdy są duże różnice zdań, opinii i punktów widzenia. Drugie ważne zastosowanie: gdy potrzebne są oryginalne pomysły, więc dobrze jest zachęcić uczestników do myślenia kreatywnego.
  3. Najlepsze wyniki uzyskuje się, gdy:
  • w sesji bierze udział 5-8 osób,
  • praca przebiega w ciszy,
  • praca przebiega szybko, a uczestnicy są zachęceni do opierania się na pierwszych skojarzeniach, a nie na namyśle, gdy niewiele się zastanawiają,
  • osoba prowadząca zachęca, aby uczestnik nie zajmował się wieloma zagadnieniami na raz, lecz raczej tylko jedną kartką w jednym ruchu,
  • osoba prowadząca sesję pilnuje, aby żaden z uczestników nie narzucał innym własnego zdania;
  • w przypadku różnicy zdań należy:
    • doprowadzić do dyskusji, ponieważ często okazuje się, że osoba protestująca po prostu chce dopisać nowe zagadnienie,
    • albo zachęcić uczestników do sporządzenia duplikatu kartek i drugiego diagramu.

—-